ZUS czy OFE? Dylematy.

www.sxc.hu
image-231

www.sxc.hu

Nieubłagalnie zbliża się koniec lipca i tym samym termin podjęcia decyzji o pozostaniu w OFE lub przeniesienie środków do ZUS. Sam wybór nie jest łatwy i tak do końca nie wiadomo które rozwiązanie da nam więcej.

Obecny system emerytalny jest przebudowywany z nadzieją, że w przyszłości da radę zapewnić godne życie przyszłym emerytom. W każdym razie tak się mówi w mediach w których niestety nie mogą wypowiadać się Otwarte Fundusze Emerytalne. 3 lutego OFE przelały do ZUSu oszczędności, które były zamrożone w obligacjach skarbowych i gotówce. W sumie było to 153 mld zł. Tym samym OFE oddały 51,5% ze swojego (Naszego) portfela inwestycyjnego.

Może przypomnę o czym tak naprawdę zadecydujemy. Nasza składa emerytalna wynosi 19,52% wynagrodzenia brutto. Nasz wybór polega na tym, że albo całość tej kwoty trafia do ZUSu jako wirtualny zapis kwoty na Naszym koncie, albo 2,92% trafia do OFE i jest tam inwestowana, a pozostałe 16,6% trafia do ZUS.

OFE inwestują Nasze środki w instrumenty finansowe (akcje, obligacje itd.) czyli działają jak swoiste fundusze inwestycyjne. W tym przypadku mamy pewność, że Nasze pieniądze są prawdziwe, lokowane są w realne instrumenty finansowe i zysk jest realny. Oczywiście należy wziąć pod uwagę, że takie inwestycje bywają obarczone pewnym ryzykiem związanym z aktualnym trendem na rynkach finansowych.

Pieniądze trafiające do ZUS to już inna historia. Nie istnieje tu żadna forma inwestycyjna. Nasze pieniądze trafiają do swoistego worka gdzie są dzielone wg. aktualnych potrzeb. Nasza składka, która co miesiąc jest wpłacana na konta ZUSu, jest odnotowywana w systemie na swoistym wirtualnym subkoncie a następnie jest przekazywana na aktualne zobowiązania jakie ma ZUS. To tzw. system repartycyjny – bieżące składki pokrywają bieżące wydatki.

Na dzień dzisiejszy 3 ubezpieczonych pokrywa jedną emeryturę swoimi składkami. W pełnych liczbach to wygląda tak: jest ok. 5 mln emerytów i 14,5 mln płacących składkę. Patrząc na dzietność i tym samym starzenie się narodu sytuacja będzie się pogarszać. Z tego tytułu będzie coraz mniej ubezpieczonych a coraz więcej emerytów a więc i coraz większe wydatki czekają ZUS. Z ich własnych wyliczeń wynika, że w latach 2015 – 2019 zabraknie im od 55 do 65 mld złotych.

Kwota którą pozyskał ZUS z OFE pozwoli załatać dziurę budżetową na kilka lat ale te fundusze kiedyś się skończą i wtedy znów nastąpi szukanie środków do zasypania tej dziury budżetowej, która to będzie się stale powiększać. No, chyba że nastąpi wyż demograficzny.

Jak zarabiają nasze pieniądze? Samo OFE mogą się pochwalić realnymi wynikami finansowymi. Łatwo znaleźć w sieci zestawienia ile dany fundusz zarobił. Od 1999 roku, w którym to doszło do powstania aktualnego systemu emerytalnego, najwięcej zarobił fundusz ING OFE (301,7%) a najmniej Pocztylion OFE (232,8%). I są to realnie zarobione kwoty, które są na Naszych kontach.

W ZUSie nasze finanse dzielone są na konto i subkonto. Na subkoncie są zapisane środki przejęte z OFE. Środki zgromadzone na Naszych wirtualnych kontach podlegają rocznym waloryzacjom o wskaźnik zmiany sumy przypisu składek, który jest zależny od poziomu zatrudnienia i przeciętnej wysokości wynagrodzenia.

Subkonta waloryzowane są według innych założeń. Tu brany jest pod uwagę średni nominowany wzrost PKB z ubiegłych 5 lat.

Czy Nasze środki są bezpieczne? Co do OFE to raczej nie możemy mieć wątpliwości. Działają podobnie jak inne firmy z rynku bankowego, podlegają też Nadzorowi Bankowemu. Nasze pieniądze są realnie inwestowane i corocznie dostajemy sprawozdanie, w którym widać ile OFE wypracowała zysku.

W ZUSie nie za bardzo jest co chronić. Brak realnych funduszy a wirtualne cyfry na Naszych kontach nie stanowią przełożenia na Nasze faktyczne zabezpieczenie. Państwo rokrocznie musi łatać dziurę budżetową i dokładać do ZUSu, a dokłada z Naszych podatków, z obligacji itd. Gwarancja Państwa jest trochę nad wyrost używana w tym przypadku, bo nie żyjemy w kraju, w którym Państwo zarabia więcej niż wydaje i może sobie pozwolić na zasypywanie braków ZUSu z wypracowanych zysków z innej gałęzi państwowego dochodu.

Konsekwencje dla takiej sytuacji w ZUSie mogą być takie, że za kilka lat zostanie po prostu podniesiona stawka emerytalna. Podwyższenie składki to najprostsze rozwiązanie, które niestety wiąże się z pogorszeniem warunków zatrudnienia i przez to może generować większe bezrobocie i tłumienie wzrostu gospodarczego przez zaduszanie rynku wewnętrznego.

Czy Państwo może obniżyć emerytury, by zmniejszyć swoje zobowiązania? Wydaje się, że nie. Ale przykłady z innych krajów mówią coś innego. Wystarczy na to odpowiednia ustawa. Podczas kryzysu w Grecji w ciągu 2 lat rząd obniżał wysokość emerytur pięciokrotnie. Także w Estonii, Rumunii, Irlandii i na Łotwie obniżono świadczenia emerytalne. W Portugalii rząd podjął decyzję o podwyższeniu podatku od emerytur. Innym rozwiązaniem może być również zamrożenie podwyżek emerytur poprzez zaniechanie waloryzacji.

Co wybrać? Ciężko jest się zdecydować. Wybór mamy miedzy małym procentem (2,92%) naszej pensji przekazywanym na konta OFE i inwestowane w instrumenty finansowe i obłożone ryzykiem inwestycyjnym, a całościowym przekazaniem do ZUS z nadzieją, że jakoś to będzie za te 30 lat. Patrząc na to, że i tak 10 lat przed Naszym przejściem na emeryturę Nasze środki z OFE będą przekazywane w miesięcznych transzach do ZUS, to wybór ma znaczenie bardziej ideologiczne niż praktyczne. I tak możemy się spodziewać raczej głodowych emerytur. Nikt nie da Nam gwarancji, że wysokość przyszłych świadczeń będzie na tyle wysoka, że będzie można godnie żyć.

Ja osobiście wolę jednak dywersyfikację i jednak pozostanę przy OFE. Wydaje mi się, że tak jest bezpiecznie. A nie chcąc za 30 lat mieć emerytury na poziomie 25% ostatniej pensji (a takie są niestety przewidywania ekspertów) należy zastanowić się nad odpowiednimi inwestycjami lub III filarem emerytalnym, który pozwoli Nam godnie żyć na emeryturze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *